niedziela, 11 maja 2014

Ten świat

Leave a Comment
Ten świat zna trzy błędne punkty widzenia. Jeśli trzymać się ich uporczywie, to nie pozostaje nic innego, jak wszystko zanegować. Pierwszy punkt widzenia polega na przekonaniu, że ludzkim losem kieruje przeznaczenie. Zwolennicy drugiego utrzymują, że wszystko jest stworzone przez Boga i kierowane jego wolą. Ci, którzy przyjmują trzeci, głoszą, że wszystko zdarza się przypadkowo, nie mając żadnych przyczyn ani uwarunkowań. Jeśli o wszystkim decyduje przeznaczenie, to dobre i złe czyny, wszelkie szczęście i cierpienie są już z góry ustalone. Zatem wszelkie ludzkie plany i wysiłki, które mają na celu poprawę i postęp, byłyby daremne, a dla ludzkości nie byłoby nadziei. To samo dotyczy obu pozostałych stanowisk. Jeśli w ostatecznym rozrachunku wszystko spoczywa w rękach niepoznawalnego Boga, bądź jest dziełem ślepego przypadku, to cóż innego pozostaje ludziom jak nie podporządkowanie się Bogu i przypadkom? Trudno się dziwić, że ludzie, którzy hołdują takim poglądom, tracą nadzieję i nie starają się działać mądrze i unikać zła. Wszystkie trzy koncepcje są błędne, ponieważ wszystko jest następstwem zjawisk, których źródło stanowi nagromadzenie przyczyn i warunków.


Budda·
Read More...

piątek, 18 kwietnia 2014

Większość ludzi nauczono

1 comment
„Większość ludzi nauczono, że nie mogą mieć tego, czego pragną, a życie wypełnione znojem jest z jakiegoś powodu szlachetniejsze od życia pełnego radości. Nauczono nas także, byśmy nie ufały temu, co przynosi „zbytnie” spełnienie lub jest kojarzone ze zbyt wielką przyjemnością lub „zbyt” dobrą zabawą. Ile razy zdarzyło ci się śmiać głośno w restauracji lub w domu, aby potem usłyszeć: „Nie za dobrze ci?”. Takie przekonanie odbija się na cielesności. Natomiast jasne określenie pragnień i ich przyczyn natychmiast zestraja nas z wewnętrznym przewodnictwem. Dzieje się tak dlatego, że myślenie o pragnieniach rozbudza dobre uczucia w ciele. Te myśli i uczucia automatycznie nas pobudzają i inspirują, dzięki czemu nawiązujemy kontakt z wewnętrznym przewodnictwem i duchową energią. W wyniku tego jesteśmy pełne entuzjazmu i radości – czujemy niebo na Ziemi.” 

Dr Christiane Northrup („Ciało kobiety, mądrość kobiety”)
Read More...

środa, 19 lutego 2014

Za górami za lasami

Leave a Comment
Za górami za lasami było sobie miasteczko, w którym mieszkali smutni ludzie. Pewnego razu w miasteczku pojawił się człowiek, na którego twarzy gościł szeroki uśmiech. Z kimkolwiek by nie porozmawiał, sprawiał, że ta osoba również zaczynała się uśmiechać.
Po kilku dniach na pierwszej stronie w lokalnej gazecie pojawił się artykuł z wielkim nagłówkiem:
- Uwaga zaraza!
Niestety było już za późno na ostrzeżenia. Zaraza się rozprzestrzeniła i objęła swoim zasięgiem całe miasteczko.

Tak, tak. Ileż to zamieszania potrafi spowodować szczery uśmiech". Bajki Małego Bajarza
Read More...

piątek, 14 lutego 2014

Podróżnik wrócił do swego ludu

1 comment
Podróżnik wrócił do swego ludu, żądnego wiedzy o Amazonii.
Ale jak mógł wyrazić słowami wrażenie swego serca,
kiedy kontemplował kwiaty przejmująco piękne
i słuchał nocnych odgłosów lasu?
Jak przekazać to, co czuł w sercu,
gdy uświadomił sobie niebezpieczeństwo
ze strony dzikich zwierząt
lub gdy prowadził łódkę
przez niepewne wody rzeki?
Powiedział:
- Idźcie i odkryjcie to sami.
Nic nie zastąpi własnego ryzyka
i osobistego doświadczenia. -
Wszakże dla orientacji wykreślił mapę Amazonii.
Zrobili z niej kopię dla każdego z nich.
Kto miał kopię,
uważał się za znawcę Amazonii;
bo czyż nie znał każdego zakrętu
i zakola rzeki oraz jak była szeroka i jak głęboka,
gdzie były wodospady i kaskady?
Podróżnik żałował przez całe życie,
że sporządził tę mapę.
Byłoby lepiej, gdyby tego nie zrobił.
Mówi się, że Budda stanowczo odmawiał mówienia o Bogu. Prawdopodobnie zdawał sobie sprawę z niebezpieczeństwa sporządzania map dla potencjalnych podróżników.
Bajka pochodzi z książki „Śpiew ptaka” Anthony de Mello.

Read More...

Chciałbym Cię powiadomić

Leave a Comment
Chciałbym cię powiadomić, że w nikim nie jesteś zakochany. Kochasz jedynie swą z góry przyjętą i pełną nadziei wizję tej osoby. Pomyśl o tym przez chwilę. Nigdy nie byłeś zakochany w rzeczywistej osobie, byłeś natomiast zakochany w swojej a priori przyjętej wizji tej osoby. I czy to nie jest właśnie powód, dla którego się odkochujesz? Twoja wizja uległa zmianie, prawda? "Jak mogłeś mnie do tego stopnia zawieść, skoro ja tobie tak ufałem?" – mówisz komuś. Czy rzeczywiście ufałeś mu? Nigdy nikomu nie ufałeś! Przestań w to wierzyć! To część prania mózgu, ufundowanego ci przez społeczeństwo. Przecież nigdy nikomu nie ufasz. Za jednym wyjątkiem: ufasz jedynie swemu sądowi na temat danej osoby. Na co więc się żalisz? Prawda jest taka, że nie lubisz przyznawać się do tego, że "mój sąd był nieprawdziwy". To cię zbytnio nie zachwyca. Wolisz powiedzieć: "Jak mogłeś sprawić mi taki zawód".

[Anthony de Mello]
Read More...

poniedziałek, 23 grudnia 2013

Patrz uważnie

Leave a Comment
Patrz uważnie

Pewien mężczyzna, cierpiący na wadę wzroku, uważał siebie za świetnego krytyka sztuki. Wybrał się kiedyś z przyjaciółmi na wystawę, zapominając zabrać okulary, czego skutkiem było nieostre widzenie. Od samego wejścia człowiek zaczął krytykować obrazy. Nazywał je bohomazami oraz - jak zwykle - nie zostawiał suchej nitki na twórcy. W końcu stanął przed wielkim portretem.
- Rama kompletnie źle dobrana, jakiś idiota chyba ją wybierał! – rzekł gniewnie. – Facet na obrazie jest rozlazły, ma pomięte ubranie i potargane włosy. Malarz upadł na głowę, wybierając sobie do portretowania takiego wulgarnego i obrzydliwego typa! Koszmar!
Mówił jeszcze przez chwilę, aż podeszła do niego żona i powiedziała:
- Kochanie, uspokój się, to jest lustro!

Wiele naszych wad, których długo nie potrafimy dostrzec, wydaje nam się ogromne, gdy widzimy je u innych. Powinniśmy częściej patrzeć w lustro. Patrzeć świadomie, by je zauważyć i uruchamiać mentalny potencjał, niezbędny do zmiany. O wiele łatwiej jest ich nie zauważać, niż je uznać.

Po Pierwsze Ludzie
Read More...

Dwa drzewa

Leave a Comment
Dwa drzewa

Dawno, dawno temu rosły sobie dwa drzewa w jednym lesie. Gdy krople deszczu spadały na liście albo woda obmywała korzenie pierwszego drzewa, chłonęło ono zaledwie odrobinę wilgoci, powtarzając:
- Jeśli wezmę więcej, to co zostanie dla innych?
Drugie drzewo wypijało całą wodę, jaką dawała mu natura. Gdy słońce darowało drzewu swoje światło i ciepło, rozkoszowało się ono kąpielą w złocistych promieniach, podczas gdy pierwsze drzewo brało dla siebie ledwie dwa promyczki.
Minęły lata. Gałązki i listki pierwszego drzewa były tak słabe, że mogły wchłonąć zaledwie kroplę deszczu. Promienie słońca nie były w stanie przebić się do jego lichych owoców, gubiąc się w gęstych koronach innych drzew.
- Przez całe swoje życie oddawałam wszystko innym, a teraz nie dostaję nic, - cicho skarżyło się drzewo.
Obok rosło drugie drzewo, a jego mocne piękne gałęzie były obsypane dorodnymi owocami.
- Dziękuje ci, Życie, za to, że otrzymałem wszystko. Teraz, po latach, chcę dawać innym tysiąckrotnie więcej. Pod moimi konarami daję cień strudzonym podróżnym, schronienie przed palącym słońcem, wiatrem i deszczem. Moje owoce będą karmić wiele pokoleń ludzi, wdzięcznych za ich smak i soczystość. Dziękuję za możliwość obdarowywania, - tak mówiło pierwsze drzewo.

Po Pierwsze Ludzie
Read More...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...